Żaden prawdziwy gracz nigdy nie skorzysta z oszustwa, gdy gra w jakąś grę. To plama na honorze. Kody do gier i inne tricki są zakazane, dopóki gry się nie przejdzie - takie jest założenie honorowej walki zdobycie ostatecznego trofeum. Dlaczego zatem znacząca większość osób, którzy, gdy tylko odkryją programy do jakiejś gry, natychmiast je wypróbowują?
Jedna odpowiedź brzmi: bo tak jest łatwiej. Jeżeli już łatwiej strzelać do nieprzyjacielskich wojsk, gdy ich żołnierze nie mogą zadać żadnej krzywdy graczowi? O ile łatwiej wydostać się z labiryntu, gdy można wyjść z niego, przenikając przez ścianę? Wszyscy młodzi, którzy zasiadają do laptopa, aby rozerwać się albo odrobinę wyżyć, najczęściej włączają grę bardziej z nudów niż z ciekawości i nie po to, ażeby po walce o oceny walczyć jeszcze o zdarzenie do następnego levelu. Dlatego, gdy jedynie mają programy, próbują ich.
Wprowadzanie kodów przez twórców gier jest swego rodzaju tradycją - programiści uwielbiają umieszczać w kodzie gry takie ukryte smaczki. Chyba w każdej grze można użyć takich tricków jak nieśmiertelność, przechodzenie poprzez ściany, otrzymanie amunicji lub innych przedmiotów, na które w grze normalnie powinno się zapracować lub je odkryć. Korzyść z wprowadzania programów ma możliwość być całkowicie wymierna - poza reklamą, zapowiedziami i recenzjami gry powstają wtedy artykuły dla graczy o takich ukrytych smaczkach - można powiedzieć, że jest to delikatne przedłużenie marketingu.
Tak czy siak kody psują złudzenie z każdej gry. Jeżeli już w grze można wszystko bezpłatnie, bardzo prędko się nudzi.
|
|